Hejka... !
Eh Nie wiem jak u Was, ale we Wrocku zapowiada się kolejny szary (może i deszczowy) dzień... Chcąc odpędzić ponure chmury i wykorzystać ostatnie siły po nocce, wpadłem na pomysł by zrobić mała sesję z udziałem ślicznej Nikki, która spory czas temu doczekała się nowego uczesania i szminki... W końcu przyszedł czas, by się zaprezentować. ;)
Jest to pierwsza sesja Nikki, więc proszę o wyrozumiałość dla modelki. :p
Oki, szkoda tracić czasu na gadanie, czas na prezentacje zdjęć. Przed Wami Nikki i jej niebieska sukienka:
środa, 28 maja 2014
poniedziałek, 26 maja 2014
Pierwszy (mały) repaint...
To znów ja i mój kolejny pierwszy raz (bez skojarzeń)...
Tym razem chciałem zaprezentować swój pierwszy repaint jaki wykonałem na lalce. Nie są to jakieś kolosalne zmiany, bo jedyne co dodałem to piegi i zmieniłem kolor szminki, mimo to wydaje mi się że rezultat mojej pracy jest zadowalający i nadaje lalce uroku. :)
Niestety gapa ze mnie, bo nie zrobiłem zdjęcia "przed"... No trudno.
Czas przejść do najważniejszego czyli prezentacji modelki, która przeszła swoją ową przemianę.
Panie i Panowie, oto przed wami Blue (tak wiem, fatalne imię dla kobiety) i jej słodki szczeniaczek.
Tym razem chciałem zaprezentować swój pierwszy repaint jaki wykonałem na lalce. Nie są to jakieś kolosalne zmiany, bo jedyne co dodałem to piegi i zmieniłem kolor szminki, mimo to wydaje mi się że rezultat mojej pracy jest zadowalający i nadaje lalce uroku. :)
Niestety gapa ze mnie, bo nie zrobiłem zdjęcia "przed"... No trudno.
Czas przejść do najważniejszego czyli prezentacji modelki, która przeszła swoją ową przemianę.
Panie i Panowie, oto przed wami Blue (tak wiem, fatalne imię dla kobiety) i jej słodki szczeniaczek.
Pierwsze (poważniejsze) szycie...
Witam w kolejny piękny i słoneczny dzień...
Dziś tekstu będzie mniej ale za to więcej zdjęć. :)
Jakiś czas temu gdy, pogoda nie dopisywała, a zmęczenie nie ustępowało, postanowiłem dla relaksu spróbować czegoś nowego... Padło na robótki ręczny, a dokładnie na ręczne szycie.
Wcześniej już próbowałem uszyć jakiś proste stroje dla lalek, a nigdy mi nie wychodziły... Jednak tym razem było inaczej. Nie ukrywam, że jestem dumny z efektu końcowego swojej pracy.
Aby nie przedłużać, zapraszam do obejrzenia zdjęć z sesji "Orange beauty".
Dziś tekstu będzie mniej ale za to więcej zdjęć. :)
Jakiś czas temu gdy, pogoda nie dopisywała, a zmęczenie nie ustępowało, postanowiłem dla relaksu spróbować czegoś nowego... Padło na robótki ręczny, a dokładnie na ręczne szycie.
Wcześniej już próbowałem uszyć jakiś proste stroje dla lalek, a nigdy mi nie wychodziły... Jednak tym razem było inaczej. Nie ukrywam, że jestem dumny z efektu końcowego swojej pracy.
Aby nie przedłużać, zapraszam do obejrzenia zdjęć z sesji "Orange beauty".
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
-
Cześć Wszystkim... Nie będę się rozpisywał, tak więc w skrócie... Wystawiam na sprzedaż kolejne lalki, które są mi zbędne w mojej k...
-
Witajcie! Dziś zaprezentuję Wam mój kolejny (zupełnie nie planowany) nowy nabytek, którym jest Niewidzialny Billy z serii Monster High. :...
-
Witam wszystkich! Dzisiejszy post będzie pierwszym rozpoczynającym nowy rok na moim lalkowym blogu. :) Post nie będzie długi ale za to...


